http://www.transporttm.pl/news/56/126/AGRO-SHOW-2011

Maszyny

AGRO SHOW 2011

16-12-2011
Pod koniec września na terenie byłego lotniska w Bednarach k. Poznania odbyła się 13. Międzynarodowa Wystawa Rolnicza AGRO SHOW.

Zgromadziła 690 wystawców z 15 krajów i zajmowała powierzchnię 170 tys. m2, pojawiło się na niej ok. 125 tys. zwiedzających. Tym samym AGRO SHOW stała się największą imprezą targową w Polsce, a w przyszłym roku te liczby będą jeszcze bardziej imponujące, bo zapowiedziano zmiany w kalendarzu imprez rolniczych. Wystawy Zielone AGRO SHOW i Polskie Zboża zastąpi jedna – Polskie Zboża/Zielone AGRO SHOW, która odbędzie się w Kąkolewie w dniach od 1 do 3 czerwca. Po scaleniu targów będą one większe i na pewno ciekawsze. Ze zmiany są też zadowoleni wystawcy, bo przy mniejszych kosztach dotrą do szerszej grupy rolników. Większym zainteresowaniem powinno się też cieszyć AGRO SHOW, bo polskie rolnictwo jest jeszcze dotowane z UE i wykazuje duży potencjał zakupów. Choć PROW 2007-2013 powoli dobiega końca, sytuacja nie powinna ulec pogorszeniu. Wszystko wskazuje na to, że polscy rolnicy w okresie od 2014 do 2020 nadal będą mogli liczyć na znaczące środki. Pozwoli to na dalszą modernizację gospodarstw i wzrost możliwości produkcyjnych. Jedną z największych ekspozycji co roku przygotowuje firma John Deere. Wśród prezentowanych nowości były ciągniki serii 7R, która obejmuje 5 modeli z silnikami o mocy 230-310 KM. John Deere skupia się teraz na zachowaniu prostoty rozwiązań, m.in. przez wyeliminowanie konieczności dodawania czynnika ograniczającego emisję szkodliwych składników spalin. Mimo to wszystkie jednostki nowej serii 7R spełniają normy Stage IIIB. Silnik Power Tech PVX o pojemności 9 dm3 stosowany w 3 większych modelach 7230R, 7260R i 7280R wyposażono w turbosprężarkę o zmiennej geometrii, układ EGR oraz filtr cząstek stałych. Dwa mniejsze modele 7200R i 7215R napędzane są 6,8-litrowym silnikiem PowerTechPSX z doładowaniem szeregowym układem turbosprężarek: niskociśnieniową o stałej geometrii oraz wysokociśnieniową VGT. Dzięki Inteligentnemu Zarządzaniu Mocą, silniki Power-Tech PVX i PSX oferują dodatkowe 30 KM, zapewniając lepszy stosunek masy do mocy, co jest szczególnie istotne przy transporcie drogowymi niestacjonarnych zastosowaniach WOM-u. Rozwiązanie to ułatwia gwałtowne przyspieszanie, np. podczas jazdy na wzniesieniu z dużym obciążeniem. Nowe ciągniki są bardzo ekonomiczne, co udało się osiągnąć nie tylko dzięki nowoczesnym silnikom, ale także osprzętowi. Przykładem jest elektronicznie sterowany układ chłodzenia z wentylatorem, którego prędkość obrotowa jest automatycznie dostosowana do obciążenia. Na oszczędność paliwa wymierny wpływ ma także skrzynia biegów, najlepiej odpowiadająca umiejętnościom operatora i zastosowaniu, a nowe ciągniki John Deere 7R oferują do wyboru aż 4 przekładnie. Dla pełnego wykorzystania możliwości pojazdu istotne znaczenie ma nowo zaprojektowana kabina Command-View II, sprzyjająca długiej pracy na polu i drodze. Zapewnia ona m.in. bardzo przestronne wnętrze, znakomitą widoczność we wszystkich kierunkach (również po zmroku dzięki kompletnemu oświetleniu 360o) oraz wygodne sterowanie za pomocą przyrządów zgromadzonych na podłokietniku. W celu zapewnienia maksymalnego komfortu, nowe ciągniki serii 7R są dostępne z zawieszeniem ActiveSeat, które amortyzuje 90% pionowych ruchów pojazdu, jak również hydraulicznym zawieszeniem kabiny (HCS+).Ten półaktywny system tłumienia drgań z wyprzedzeniem reaguje na gwałtowne hamowanie ciągnika w celu zachowania równowagi kabiny, a jednocześnie daje kierowcy możliwość dokładnego wyczucia pojazdu oraz podłoża, po którym się porusza. Ciekawe pojazdy zaprezentowała firma Prokmar założona w 2006 r. jako odpowiedź na zapotrzebowanie polskiego rynku na tanie i proste ciągniki o wysokiej jakości. W tym celu podjęto współpracę ze światowymi przedsiębiorstwami specjalizującymi się w takich produktach. Oferowane pojazdy przeszły testy i mają homologację europejską. Są skierowane głównie do małych i średnich gospodarstw rolnych, ale mogą też być przydatne w dużych przedsiębiorstwach, gdzie pełnią rolę ciągników uzupełniających. Jednym z prezentowanych ciągników był DF304 4WD o masie własnej 1750 kg. Do jego napędu zastosowano silnik 4-cylindrowy o pojemności 1,2 dm3 i mocy 30 KM, skojarzony z mechaniczną skrzynią biegów z reduktorem. Operator ma do dyspozycji 16 przełożeń do jazdy w przód i 4 wsteczne, może jechać z prędkością od 0,38 do 35 km/h. Podobnie jak w najmniejszym modelu DF254 napęd jest przekazywany na obie osie. TUZ zapewnia udźwig 580 kg, a WOM dwie prędkości (540 i 1000 obr./min) umożliwiając wygodną pracę z różnymi narzędziami. Wyposażenie pojazdu obejmuje dolny zaczep, górny zaczep o regulowanej wysokości (7 pozycji) firmy Scharmuller, 4 reflektory robocze oraz wygodną kabinę z ogrzewaniem i wentylacją (w opcji jest klimatyzacja).W szerokiej gamie ciągników New Holland występują małe pojazdy, które mogą znaleźć zastosowanie np. przy utrzymaniu zieleni wokół posesji, oraz prawdziwe olbrzymy z podwoziami przegubowymi dla dużych przedsiębiorstw rolnych. Przedstawicielem „lżejszej” serii jest model Boomer 2030, chętnie wykorzystywany przez branżę komunalną, na polach golfowych, boiskach sportowych czy w parkach. Jest on wyposażony w opony z niskim bieżnikiem, które nawet w czasie wykonywania skrętów nie niszczą darniny. Obsługa pojazdu jest bardzo prosta w myśl zasady „jump and drive” (wskakuj i jedź).Chcąc rozpocząć jazdę wystarczy tylko uruchomić silnik, a następnie nacisnąć pedał przyspieszenia w przedniej części, jeśli chcemy jechać do przodu, lub z tyłu, gdy trzeba cofnąć. Z lewej strony kolumny kierownicy znajduje się przycisk do blokowania wybranej prędkości, co jest przydatne np. przy pracy kosiarką czy przetrząsarką. Nowoczesna, panoramiczna kabina z wąskimi słupkami między okiennymi zapewnia znakomitą widoczność we wszystkich kierunkach, jest wygodna i dobrze wyciszona, pozwalana wielogodzinną pracę przy minimalnym wysiłku. Pojazd ma kompaktowe wymiary, co umożliwia wykonywanie ciasnych skrętów o średnicy 5,4 m. Model 2030 jest napędzany silnikiem o mocy 30 KM, choć dla trudniejszych zastosowań są dostępne jednostki nawet 55 KM. W przekazywaniu momentu obrotowego pośredniczy skrzynia z 9 biegami do jazdy w przód i 3 wstecznymi, w wyższych modelach jej rolę pełni przekładnia bezstopniowa CVT. Ofertę ciągników New Holland zamyka seria T9. Pojazdy te mają przegubowe podwozie, są produkowane jako ciągniki rolnicze lub tzw. scrapery o bardzo dużej sile uciągu niezbędnej do pracy ze zgarniarkami kołowymi. Do wyboru jest 6 modeli, w najmniejszym T9.390 jest stosowany silnik FPT Cursor o pojemności 8,7 dm3 i mocy znamionowej 354 KM, w pozostałych FPT Cursor 13 12,7 dm3, regulowany na moc od 405 do 608 KM. Masa własna ciągników serii T9 wynosi od 19 do prawie 25,5 t. Targi w Bednarach były również okazją do przyjrzenia się losom Ursusa. Podkoniec kwietnia br. spółka Pol-Mot Warfama podpisała z Bumarem umowę na sprzedaż ciągników marki Ursus, znaków towarowych i udziałów spółki Ursus. Nowy właściciel zapewnia, że marka dalej będzie rozwijana, a ciągniki pod tą nazwą znajdą się na rynku polskim i zagranicznym. Przez kilkanaście kolejnych miesięcy ofertę będą tworzyć ciągniki o mocy od 36 do 160 KM, choć firma rozpoczęła już prace nad jej rozszerzeniem. Ciągniki Ursus będą produkowane w fabryce w Lublinie. Zdaniem przedstawicieli Pol-Mot Warfama to doskonała lokalizacja ze względu na bardzo dobry dostęp do siły roboczej i wykwalifikowanej kadry inżynierskiej. Możliwości produkcyjne lubelskiej fabryki sięgają 24 tys. ciągników rocznie. Koszt inwestycji Pol-Mot Warfama związany z rozszerzeniem działalności wyniesie ok. 20 mln zł. Pod marką Ursus będzie produkowany także inny sprzęt rolniczy. Można było przekonać się o tym oglądając dynamiczną prezentację nowego rozrzutnika N265A przeznaczonego do roztrząsania obornika, torfu czy kompostu, a także do przewożenia płodów rolnych. Pojazd jest wyposażony w dwubębnowy adapter pionowy oraz przenośnik podłogowy z napędem hydraulicznym. Współpracuje z ciągnikami z dolnym zaczepem transportowym. Istotną zaletą rozrzutnika N-265A są szerokie koła o dużej średnicy, które ułatwiają poruszanie się na podmokłym terenie i zapewniają większą stabilność. W tym roku ekspozycję Zakładu Mechanicznego Metaltech z Mirosławca zdominowały przyczepy-wywrotki serii DB, które świetnie nadają się do transportu produktów rolnych, zwłaszcza zbóż i materiałów sypkich. Pojazdy Metaltech wyróżniają się dużą szczelnością nadwozi ułatwiającą przewóz i rozładunek materiałów sypkich, a także mocną i trwałą konstrukcją sprawdzoną w warunkach polowych, m.in. dzięki zastosowaniu elementów takich jak osie, dyszle, obrotnice czy koła renomowanych producentów europejskich. Klienci mogą dostosować przyczepy do potrzeb stosując różne opcje wykończenia i dodatkowego wyposażenia. Obejmuje ono zaczep tylny do podłączenia drugiej przyczepy, 3. nadstawkę siatkową do ładunków objętościowych, stelaż z plandeką, pomost roboczy, hydraulicznie unoszoną ścianę tylną i burty. Zmodernizowane przyczepy serii DB mają obrotowy kosz koła zapasowego, który łatwo wyjąć poza obrys przyczepy, co minimalizuje wysiłek przy zmianie koła i znacznie skraca czas całej operacji. Nowością jest też zastosowanie oświetlenia LED. Interesującą propozycją dla największych gospodarstw była przyczepa do bel. Zamontowano do niej ramiona sterowane hydraulicznie, a między nimi poprzeczki zabezpieczające ładunek przed wypadnięciem. W ten sposób bele nie muszą być spinane pasami, co znacznie przyspiesza zwózkę. Nowatorski system został na razie wprowadzony tylko w największym modelu do przewozu 32 bel, bo znacznie podnosi cenę pojazdu i przy mniejszych jednostkach byłby skazany na niepowodzenie. Dużym powodzeniem wśród rolników cieszą się przyczepy Zasław. W tym roku firma skoncentrowała się na udoskonaleniu dotychczasowych produktów, choć niedługo trafi na rynek ważna nowość w postaci przyczepy objętościowej. Obecne przyczepy są ulepszone pod względem konstrukcyjnymi estetycznym, a także standaryzowane, bo wcześniej powstawały w Zagórzu k. Sanoka oraz w Andrychowie, a teraz tylko w drugiej fabryce. Wiązało się to z niewielkimi różnicami w detalach, bo przy obu placówkach są biura konstrukcyjne. Ważne zmiany zaszły w podwoziach. Dotychczas w przyczepach 6- i 8-tonowych stosowano ramy z profilu zamkniętego, teraz wszystkie przyczepy 6-14 t mają ramy wykonane z dwuteownika(jak w naczepach).Dzięki temu są wytrzymalsze i bardziej elastyczne, co ma duże znaczenie podczas jazdy po nierównym terenie. Nowa przyczepa skorupowa Zasław jest przeznaczona do najcięższych warunków spotykanych w rolnictwie. Wyróżnia się ona przemyślaną konstrukcją i bogatym wyposażeniem standardowym. W trosce o jak najlepszą trwałość, podłogę skrzyni wykonano z blachy Domex 700MC o grubości 5 mm, na ściany boczne użyto Domexu 400MC o grubości 4 mm. Ma ona konstrukcję zbieżną (szerokość przodu pojazdu wynosi 2125 mm, z tyłu 2200 mm), co przeciwdziała klinowaniu materiału w trakcie rozładunku. Są dwa warianty nowej przyczepy: w wykonaniu podstawowym ma ona objętość 24 m3, po zamontowaniu nadstawek o wysokości 600 mm – 33 m3. Tylną ścianę tworzy klapa sterowana hydraulicznie z otworem zsypowym, choć są też dostępne klapo-drzwi. Ze względu na przeznaczenie pojazdu do trudniejszych warunków zastosowano zawieszenie z rozstawem osi 1600 mm. Jest możliwość wyboru ogumienia w rozmiarach od 550/60 R22,5 do 710/50R26,5 oraz dyszla przystosowanego pod dolny lub górny sprzęg. Rozbudowana kompletacja podstawowa pojazdu obejmuje m.in. okratowane lampy tylne, uchylny zderzak, dwuobwodową pneumatykę Knorr-Bremse z ręcznym regulatorem siły hamowania, drabinkę zewnętrzną i schodki wewnątrz skrzyni ładunkowej, zbiornik do mycia rąk i skrzynkę narzędziową. Na targach w Bednarach można też było zapoznać się z szeroką ofertą ładowarek teleskopowych. Dzięki napędowi wszystkich kół i dużej zwrotności te maszyny są coraz chętniej kupowane przez rolników. Znajdują zastosowanie np. przy przeładunku bel czy zadawaniu pasz dla bydła. W skład serii Panoramic firmy Merlow chodzą kompaktowe maszyny dla użytkownika dysponującego ograniczoną przestrzenią oraz wysokowydajne podnośniki sprawdzające się podczas robót na placach budowy, do których tradycyjny żuraw może okazać się bezużyteczny. Zależnie od modelu, maszyny te mają boczny przesuw ramienia teleskopowego, korektę nachylenia poprzecznego czy niezależnie sterowane stabilizatory przednie. Do napędu są stosowane 4- i 6-cylindrowe silniki o mocy do 145 KM.

Karol Wójtowicz

 

Wiecej zdjęć znajdziecie tutaj: Galerie

6/2017

SDR 2016

FILM

 

 

 

 

 

Wydawnictwo: AUTO Technika Motoryzacyjna
Odwiedź także: Van Ekstra