http://www.transporttm.pl/news/29/18/MASTER-TRUCK---nowe-miejsce-nowe-atrakcje

Ciężarówki

MASTER TRUCK - nowe miejsce, nowe atrakcje

08-09-2011

Po raz 7. Opole stało się celem 3-dniowej pielgrzymki fanów tuningowanych ciężarówek.

 



Organizatorzy zlotu Master Truck przygotowali nowe miejsce: Autodrom - Lotnisko w Polskiej Nowej Wsi koło Opola. Dotychczasowe, obok zalety, jaką była lokalizacja w samym Opolu, miało sporo wad. Stało się już za ciasne, zaproszeni „tunerzy” i zwiedzający narzekali na małą pojemność parkingów, wąskie drogi dojazdowe i rozproszenie pomiędzy budynkami kampusu Politechniki Opolskiej. Właściciel obiektu inwestował w budynki, ale nie kwapił się do wydatków na drogi. Kolejnym utrudnieniem dla organizatorów było sąsiedztwo hospicjum i związane z tym ograniczenia używania klaksonów. Nowe miejsce, ok. 10 km od Opola, ma znacznie większy potencjał, a ułatwiono dotarcie do niego wydłużając na czas zlotu linię autobusową z miasta do lotniska. Organizatorom niesłychanie sprzyjała pogoda: trafili w jedyny słoneczny weekend lipca i choć na niebie wisiały ciemne chmury, nie spadła kropla deszczu. A jeszcze w przeddzień obfita ulewa rozmiękczyła murawę lotniska przeznaczoną na zlot, utrudniając nieco „rozwinięcie skrzydeł” niektórym wystawcom. Jeden z takich przypadków wykorzystano z pożytkiem dla uczestników: Scania niemieckiej firmy sprzedającej pojazdy i maszyny używane wraz ze swą naczepą malowniczo ugrzęzły tuż przy głównej alei zlotu, stając się jedną z atrakcji otwierających imprezę. Mimo to w piątek, pierwszego dnia zlotu, wyczuwalna była niepewność organizatorów. Padały nawet głosy o braku odpowiedniej atmosfery. Przyszła sobota i wątpliwości zostały rozwiane: niezliczone tłumy cierpliwie czekały jeszcze przed otwarciem kas z biletami. Pasjonaci Master Truck nie zawiedli, a obok licznych ciężarówek mogli odwiedzać piknik lotniczy, brać udział w koncertach i konkursach oraz korzystać z wesołego miasteczka. Master Truck nie zmienił swojej formuły, ale dzięki nowej powierzchni i organizacji na imprezę mogły przybyć całe rodziny– i przybywały. Jesteśmy w stanie uwierzyć w podawane oficjalnie 50 tys. widzów, przez cały czas na terenie były nieprzebrane tłumy. Podczas gdy ojcowie z synami fascynowali się ciężarówkami, mamy z córkami bawiły się na karuzeli (bywało też na odwrót). Okazało się, że ciężarówkami fascynuje się dużo ludzi, przyjeżdżających z daleka i ryzykujących odstanie w gigantycznym korku od Opola po samo lotnisko, by zobaczyć blisko 200 tuningowanych ciężarówek, posłuchać ryku silników i hałasu fanfar. Dlaczego tak się dzieje? Według statystyk w transporcie i jego otoczeniu jest zatrudnionych w Polsce 2 mln ludzi. To spora rzesza. W takich chwilach jak Master Truck część społeczeństwa wyznająca zasadę „tiry na tory” wydaje się zdecydowaną mniejszością. W tym roku, poza wspomnianymi samolotami, obecne były także maszyny budowlane. Jest to odbiciem obecnej sytuacji w transporcie: dobrze radzą sobie firmy transportowo-sprzętowe, utrzymujące się z budowy dróg i stadionów na Euro 2012. Ciągły ruch w tym interesie skłonił wielu przewoźników, a przede wszystkim wielu kierowców do zmiany specjalizacji. Dlatego obecność maszyn budowlanych nikomu nie wadziła. Wśród ciężarówek można było spotkać wielu znajomych z poprzednich zlotów: „Indianka”, „Srebrna Gwiazda”, czy „Kubica” nawet już się opatrzyli. Ale prawdziwą i panującą potęgą w tuningu jest Finlandia, a zaraz po niej Szwecja. Skandynawowie zaprezentowali na opolskim lotnisku najwyższy poziom wykonania. Co do treści, jest sprawą gustu, na polskich drogach „tir” pomalowany w trupy i czaszki raczej by pogorszył opinię o środowisku transportowym. Zaraz padłyby zarzuty, że to podobizny pieszych lub rowerzystów, których „załatwił” pełen nienawiści szoferak. Na szczęście „trupi” ciągnik jest z Finlandii, a tam myślą inaczej i w ogóle mniej ludzi musi patrzeć na niego, biorąc pod uwagę gęstość zaludnienia. W Skandynawii, gdzie powstaje sporo ciężkiej muzyki metalowej inspirowanej sagami nie dziwi malunek na ciężarówce Thora rzucającego spojrzeniem pioruny. Dla przeciwwagi po drugiej stronie alejki stał przepiękny fiński ciągnik „Różowa Pantera” oczywiście w różowym kolorze. Każdy z tych i innych pojazdów przedstawiał marzenia, pasje, a nawet lęki posiadacza. Scanii „Gunfighter” lepiej nie zatrzymywać – właściciel ma Colta, pasz amunicją i lepiej nie sprawdzać, czy są prawdziwe. Ale poza aspektem estetycznym, goście ze Skandynawii pokazali także ciekawe rozwiązania techniczne związane zarówno z tamtejszymi przepisami, jak i zróżnicowanymi rodzajami przewozów, z jakimi spotykają się niewielkie firmy transportowe i chcą im wszystkim sprostać. Gunfighter to 7-osiowy zestaw 25,25 m. Jakoś dojechał pod Opole, nikogo po drodze nie zabijając... Ciągnik siodłowy wyposażony w zabierak hakowy to kolejny przykład przystosowania do podejmowania ładunków, zwłaszcza kontenerów, bez pomocy z zewnątrz. Z roku na rok pojazdy stają się coraz piękniejsze. Ich linie, kolory i treści już nie wystarczają: pojawiają się kształty owiewek dopasowane do naniesionego obrazu. Ludzie upiększający swoje pojazdy to w blisko 90% kierowcy-właściciele lub mali przedsiębiorcy transportowi. Tylko tacy ludzie mają czas, środki i chęci na dłubanie przy swoich maszynach. Szefowie dużych flot wolą liczyć słupki i analizować wykresy giełdowe, ale ile przy tym tracą! Na całym świecie funkcjonują małe i duże firmy transportowe. Zapowiadany przez globalistów kres małych firm nie nastąpił. Co więcej, małe firmy lepiej go przetrwały, a Ricö, Trans Południe czy Equus już nie. Nieważne, czy ktoś zrobił to celowo, w kryzysie także nieuczciwy mnie jest łatwo. Mali transportowcy zdominowali Master Truck i pomimo ciężkiej sytuacji na rynku znaleźli czas i chęci, aby pokazać się z najlepszej strony. Zlot ma także swoje drugie oblicze, komercyjne, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Wykorzystując fakt, że zlot odwiedzają potencjalni klienci, wystawiają się na nim także mali i duzi producenci środków transportu. Z tej grupy, do największych atrakcji można zaliczyć pojawienie się Renault Premium ze specjalnej limitowanej serii Racing, wzorowanej kolorystycznie na wyścigowych ciężarówkach zespołu MKR Technology oraz... samej wyścigowej ciężarówki z numerem startowym 2, której używa Markus Bösiger, obecnie 7. kierowca w stawce. Obok stały DAF-y przyprowadzone przez krakowskiego dealera firmy Wanicki wraz z Irizarem i6, jako że jest ona jednocześnie przedstawicielem hiszpańskiej marki. Najważniejsze naczepy Kässbohrer przedstawił Timex, ZASŁAW przywiózł wywrotkę i kurty nówkę też w pewnym sensie tuningowaną: tylne światła zmieniono na bardziej modne w tych kręgach okrągłe. Gniotpol mógł przedstawić swoje zestawy kubaturowe znacznie wygodniej niż np. na kieleckiej Autostradzie. Porównanie z tą typową wystawą przewijało się w wielu rozmowach, obie imprezy uznano za nie konkurujące ze sobą, ale Master Truck ściągnął znacznie więcej publiczności umożliwiając rozmowy w swobodnej atmosferze. Ciekawą ekspozycję miała firma Bemet, wyposażająca samochody serwisowe, powiązana rodzinnie z producentem solidnie wykonanych przyczep samochodowych Blyss. Tak „igrzyska” próbowano połączyć z zarabianiem na chleb, co wciąż nie jest łatwe na kapryśnym, nieprzewidywalnym rynku. Siódmy Master Truck można uznać za sukces co do frekwencji wystawców i widzów, ale po części stał się on też ich ofiarą. Tysiące fanów, każdy w swoim samochodzie, bardzo skutecznie zatkało drogę dojazdową. Korek sięgał samego Opola i przejechanie tych kilkunastu km zajmowało nawet kilka godzin! A można było wytyczyć drogi alternatywne. Mimo kilku bramek wejściowych, trzeba było także długo czekać przy kasach, już na miejscu szybko wyczerpała się przepustowość sanitariatów...Przy całej atrakcyjności pokazów lotniczych, mieliśmy wątpliwości, czy latanie „kosiakiem” nad dwoma setkami pojazdów i tysiącami ludzi raczej amatorskimi statkami powietrznymi było w pełni rozsądne i uzgodnione ze stosownymi władzami. A więc lotnisko – tak, ale czy właśnie to? Na przyszły rok proponujemy znaleźć jakieś solidne poradzieckie, z lepszym dojazdem, np. w okolicach Legnicy.

Więcej zdjęć znajdziecie w galerii: http://www.transporttm.pl/multimedia/galerie

5/2017

SDR 2016

FILM

 

 

 

 

 

Wydawnictwo: AUTO Technika Motoryzacyjna
Odwiedź także: Van Ekstra